Imaginalium Photography

About Imaginalium Photography

Witamy na blogu Imaginalium Photography. Aby rozwinąć wybrany post należy kliknąć w jego tytuł lub w odnośnik pod pierwszym zdjęciem > Read the rest of this entry>>. Polecam oglądanie strony na pełnym ekranie (F11). Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i jakiekolwiek wykorzystywanie zdjęć bez zgody autorów bloga jest zabronione. Izabela i Arkadiusz.

Archive: ‘Tatry’



M&K – zachmurzona Rusinowa Polana

wtorek, Grudzień 15th, 2015

(więcej…)

Czerwone Wierchy w lekkiej jesieni

poniedziałek, Wrzesień 9th, 2013

Do tej pory moje wyjazdy w góry miały miejsce przeważnie wtedy, kiedy znajdywałem na to wolny czas.
Tym razem jednak wycieczkę sprowokowała piękna pogoda, której nie sposób było się oprzeć.
Wybór nieprzypadkowo padł na Czerwone Wierchy- masyw z którym do tej pory mierzyłem się dwa razy- raz w deszczu i słabej widoczności, a raz przy potężnym wietrze halnym, który niestety był przeszkodą nie do pokonania i zmiótł nas do doliny tuz po wyjściu nad granicę lasu.
Obserwując prognozy oraz barometr, który wskazywał coraz wyższe ciśnienie wiedziałem jednak, że tym razem pogoda nam nie przeszkodzi i widoczność będzie genialna. Tak też było. Dzień, a w zasadzie jeszcze noc wyjazdu do Zakopanego przywitała nas bezchmurnym, rozgwieżdżonym niebem oraz bardzo niską, miejscami ujemną temperaturą, która utrzymywała się przez pierwsze kilometry marszu. Słońce jednak szybko wypełzło zza szczytów i zgodnie z zapowiedziami nie zawiodło do końca dnia, a my mogliśmy cieszyć oko pięknymi widokami, które możecie zobaczyć sami poniżej :) Widoczność jak i słyszalność w górach była doskonała, powietrze czyste…
Szkoda, że to był tylko jednodniowy wypad, ale jesień dopiero się rozpoczyna więc… :)

Zapraszam :)  

(więcej…)

Zamek Lubowlański (Hrad Ľubovňa) – Stara Lubowla (Stará Ľubovňa)

piątek, Wrzesień 28th, 2012

Jako, że w dzień w którym mieliśmy wychodzić na Trzy Kopy i Banówkę w słowackich Tatrach Zachodnich, wiatr halny osiągał w porywach prędkość ok. 100 km na godzinę w wyższych partiach gór, zmuszeni byliśmy wybrać wariant bardziej nizinny ;) Dzień wcześniej ten sam halny dosłownie zmiótł nas z Czerwonych Wierchów, tak że musieliśmy zawrócić w połowie drogi, więc wiedzieliśmy, że nic nie tracimy omijając góry szerokim łukiem. Po krótkiej porannej  rozkminie zdecydowaliśmy się na mały eurotrip po północnej Słowacji. Kilka urokliwych miasteczek, dziurawe jak ser drogi, wielkie puste przestrzenie… i zamki. Na Spiszu jest ich kilka, my na początek zwiedziliśmy dwa,  a mianowicie Zamek Lubowlański w starej Lubowli oraz Zamek Kieżmarski w Kieżmarku. 
Zapraszam :)


(więcej…)

Jarząbczy Wierch – Wołowiec – Dolina Chochołowska.

wtorek, Lipiec 24th, 2012

Niedzielny wieczór, ostatni rzut oka na niezawodne do tej pory strony internetowe z prognozą pogody-jedna, druga, dla pewności jeszcze Jarosław Kret-wszędzie to samo-bezchmurnie i ciepło, nie gorąco. Idealna pogoda na wyjście w góry. Więc cel dość konkretny – Raczkowa Czuba (Jakubina), jeden z ostatnich niezdobytych przeze mnie szczytów w Tatrach Zachodnich. No własnie… nadal niezdobytych. Niestety koło godziny 11 nad Tatry napłynęło pełno chmur. Na Jakubinę nie wyszliśmy, poprzestaliśmy na Jarząbczym Wierchu.
Zdjęć z wierzchołków oczywiście nie ma, bo kto chciałby patrzeć na mleko, dość ma go w lodówce ;) Znużeni wróciliśmy do Doliny Chochołowskiej szlakiem przez Kończysty i Trzydniowiański Wierch. Na otarcie łez pod koniec wędrówki pogoda zaczęła się poprawiać, więc udało się ustrzelić jakiś widoczek z niebieskim niebem w roli głównej.
Tatry kolejny raz udowodniły, że są nieprzewidywalne, szczególnie w lipcu. Nie pierwszy raz udało im się tak zrobić mnie w konia. Oby ostatni :)

Poniżej kilka widokówek.
Zapraszam :)


(więcej…)

 

All Images Copyright Imaginalium Photography | Blog Theme by Photography Tutorials